Opublikowano

Waldony

Obiecałam Wam historię Waldonów. Usiądźcie wygodnie – oto i ona.
👱‍♀️Gdy rozpoczęłam pracę z Gryzą zawsze miałam wrażenie,że ktoś mu w pracowni pomaga. Potrafił zrobić więcej, szybciej, piękniej. Był moim Mistrzem, ale to wrażenie nie dawało mi spokoju.
Do dnia, w którym zajrzałam do pracowni o świcie i zobaczyłam, że roi się w niej od maleńkich, metalowych ludzików.
Waldonasy – bo tak pierwotnie miały na imię – zostały stworzone przez Gryzę i ożywione jego niezwykłą wyobraźnią. Ich nazwa nawiązywała do pierwszej nazwy firmy. Później Gryza zmienił ich nazwę i tak zostały Waldonami. Uważne oko gościa odwiedzającego pracownię zauważy, jak stukają, pukają, dokazują, rozrabiają. Sadzą igły w metalowym kaktusie, cerują rozerwany głośnik, ciągną liny, wspinają się po drabinach, trzymają latawce. Pełno jest ich tutaj. Są motywem, który Gryza wykorzystał w wielu swoich pracach – nie tylko biżuteryjnych. I towarzyszą mi na co dzień w pracy.
🤓Dziś Waldony są symbolem pracowni, wspomnieniem niezwykłego Artysty i pamiątką z jaką dzieci wychodzą po spotkaniu ze mną/z nami. Są bohaterami bajki, którą opowiadam podczas spotkań z rękodziełem i sztuką. Dzięki nim historia zaczarowanego świata biżuterii i Artysty, który go stworzył wciąż trwa

foto: Katarzytna Wołyniak